ROZDZIAŁ 1 wstęp
Nazywam się Jack.
Jack Eyeless. Moim
hobby jest wycinanie ludziom nerek, a moją ulubioną potrawą są…Nerki.
Powinniście kiedyś
spróbować swoich nerek…albo wiecie co? Zjem je za was, ale to kiedyś jak
nadarzy się okazja. Pytanie : Gdzie tacy jak ja mieszkają?
Ano, mieszkamy sobie
szczęśliwie w opuszczonym domku (dużym domku) w głąb lasku, gdzie raczej nikt
nie chodzi (a jak już chodzi to raczej żywy nie wyjdzie).
Jeśli chodzi o
domowników to jest ich niezliczenie (jak dla mnie) wiele, a między innymi
mieszkam z :
Nastoletnim Jeffem,
nastoletnią Jane, Hoodiem i Maskym (jak dla mnie to coś między sobą kręcą),
Benem, Soniciem, Tailsem, z dwoma kucami (Pinkamena i Rainbow), Sally, Laughing
Jack (boje się go…serio), dwoma psami (Smiley-1, Smiley-2), Tobim, Matką (nie
moją), Ashem i gościem bez twarzy zwany Slenderem (ogólnie to On o wszystkich
dba i jest takim „szefem” szefów w końcu
to On żyje najdłużej z nas), jest jeszcze Rake, ale jego nikt nie lubi i chyba
trzyma Zalgo (gościu, który jest naprawdę ZŁY
i nas nie lubi…).
Żyjemy sobie
‘’szczęśliwie” i największą trudnością jest zamówienie pizzy…Wiecie jak trudno
jest ją zamówić?!
‘’Słucham” – dzień
dobry, chciałbym zamówić 40 sztuk pizzy – ‘’mogę prosić o adres?”- domek w
lesie, gdzie nikt się nie zapuszcza – ‘’bip bip’’
Pytanie brzmi : Co my
jemy?
Ano, różnie
bywa…jeśli nie ma nic w lodówce to jem nerki, które trudno zdobyć (włamanie się komuś, zamazanie śladów,
wycięcie nerki i jeszcze zaszycie to trochę trwa), ale mamy takiego
zaprzyjaźnionego człowieka co za ‘’ochronę’’ robi nam zakupy itd.
Powracając do - *jeb
drzwiami* - Jeff wrócił ?
- KURWA! – Jeff wrócił.
- Jeff, nie przeklinaj
- Slender schodząc po schodach.
- wszedłem w gówno !
- zanim wejdziesz do
salonu, to umyj trampki
- aaghr…dobra
Okeeey…powracając do tematu do
zapomniałem co miałem wam jeszcze ważnego powiedzieć…
To chyba nie było zbyt ważne.
Wspominałem wam, że Slender to Otaku?
To teraz mówię : Slender, wielki Pan
domu, to Otaku.
Kiedy się jego spytałem jakie Anime mi
poleca, to odpowiedział : „Obejrzyj Boku no Pico”
Cóż…jeszcze nie oglądałem, ale mam
zamiar.
Dzisiaj jest słoneczna pogoda…zbyt
słoneczna. Macie takie dni kiedy chcecie zamknąć się w pokoju i nigdzie nie
wychodzić? Ja tak nie mam. Nikt nie
docenia moich umiejętności, a szkoda bo byłby ze mnie świetny chirurg. Trochę
smutne, że tak się marnuje, ale nie narzekam.
W końcu mieszkam tu z innymi i
świetnie się dogaduje !
Tylko czasami jak trzeba piwnice
posprzątać, to wszyscy magle znikają i zawsze ja ją sprzątam.
Odór kilkudniowych trupów, to nie dla
mnie, ale jak mus to mus.
Czasami wpadają do nas goście niestety
nie z własnej woli, a jak już to żałują swojej decyzji L
Nikt nie lubi Jack’a Eyeless’a LL
Jeśli chcielibyście kiedykolwiek do
nas wpaść to uprzedzam :
Nigdy nie jedzcie na kanapie Slendera.
On na niej śpi i strasznie się wkurza jak wyczuje jakieś okruchy.
Kiedyś zapomniałem zabrać nerkę z jego
kanapy i On na niej spał…no cóż
Jego koszuli do dziś nie mogę doprać.
- Jack, miałeś posprzątać
piwnice!
- Już, Panie Slender ! Jak widzicie
mam dużo do roboty…Na razie!
Jack
Asdfghjkl X3
OdpowiedzUsuńTego się nie spodziewałam. Już na wstępie zapałałam do Jack'a sympatią. Postać Slendera mnie rozwala, co za piękne połączenie, Slendi-pan domu-pedant-otaku :p
A Jeff jest taki... Jeff'owy XD
Jestem ciekawa tego gościa od zakupów, to przypadkowy ludź-anonim? I kim jest Matka?
CHCĘ WIĘCEJ! >///<
Nie dopatrzyłam się jakichś szczególnych błędów, oprócz pojedynczych braków przecinka, polskich znaków i innych drobnostek, ale się nie czepiam, bo jestem potworna i w dodatku też nieidealna. Nie ogarnęłam tylko, do czego zmierza fragment o tej słonecznej pogodzie ^_^''
GIF MI MOR, PLIS! MOGĘ DAĆ CI SWOJĄ NERKĘ! *p*